Czy „mniejsza” wina w rozkładzie pożycia niesie za sobą skutki w wyroku rozwodowym ?

             Sąd orzekając rozwód, wskazuje również w wyroku, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia. Warto jednak pamiętać, że na zgodne żądanie małżonków Sąd zaniecha orzekania o winie, a skutki będą takie, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy.

               Niejednokrotnie takie rozwiązanie będzie  zwyczajnie najrozsądniejsze i najkorzystniejsze dla obydwu stron. Długotrwałe, żmudne i męczące postępowanie dowodowe w sprawie rozwodowej bardzo często weryfikuje nasze oczekiwania co do końcowego rozstrzygnięcia. Nawet jeżeli strona jest całkowicie przekonania co do tego, że wina w rozkładzie pożycia leży po drugiej stronie, to materiał dowodowy bardzo rzadko jest jednoznaczny i druzgocący tylko dla jednej strony. Pamiętajmy, że nasz przeciwnik zrobi wszystko aby wykazać, że jest zupełnie inaczej niż podnosimy. A zatem Sąd na koniec zwykle dysponuje materiałem dowodowym, który wskazuje na to, że obydwie strony w pewnym stopniu przyczyniły się do rozkładu pożycia. A co bardzo istotne, przepisy Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego nie pozwalają na rozróżnienie winy mniejszej i większej. Mówi o tym chociażby wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2005 r.  V CK 646/04. „Przy przypisywaniu małżonkom w wyroku rozwodowym winy nie ma znaczenia okoliczność, który z małżonków ponosi winę „mniejszą”, a który „mniejszą””. Myśl tę rozwija Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 10 lutego 2004 r., sygn. I Aca 1422/03.  „Orzeczenie rozwodu z winy obu stron oznacza, że nie można rozróżnić winy większej i winy mniejszej. Małżonek, który zawinił jedną z wielu (kilku) przyczyn rozkładu pożycia, musi być uznany za współwinnego, chociażby drugi małżonek dopuścił się wielu i to cięższych przewinień. Niedopuszczalna jest bowiem kompensata wzajemnych przewinień.”

             A zatem wystarczy tylko, że jedna ze stron w stopniu niewielkim przyczyniła się do rozkładu pożycia, by w świetle prawa była tak samo jak przeciwnik winna rozkładu pożycia w wyroku rozwodowym.

             Może więc czasem warto odrzucić wzajemne uprzedzenia i porozumieć się co do przeprowadzenia sprawy rozwodowej bez orzekania o wzajemnej winie małżonków? Zaletą takiego podejścia jest zaoszczędzenie czasu, kosztów postępowania i nerwów. Wadą – ograniczenie możliwości dochodzenia alimentów od małżonka, którego sytuacja materialna jest lepsza. To już jednak temat na inny artykuł.